Najgorsze maile przychodzą czasem nosem. Wyobraź sobie mysz, która właśnie zaczęła bardzo wczesny etap ciąży. Wszystko niby idzie w stronę klasycznego „no dobra, robimy młode”, aż tu nagle w okolicy pojawia się zapach obcego samca. Nie rozmowa. Nie a...
idzd.pl
02-07-2026 15:10:07