Los uśmiechnął się do Ferrari podczas GP Belgii, dzięki czemu Charles Leclerc znalazł się na czele wyścigu F1, ale to Andrea Kimi Antonelli był najszybszy na Spa-Francorchamps. Dramat przeżył za to George Russell, co ma wpływ na losy walki o tytuł.
sportowefakty.wp.pl
19-07-2026 16:31:17