Czekałem na żonę na Kabatach. Trwało to pótorej godziny. I trochę z nudów, trochę z ciekawości obserwowałem warszawiaków wyprowadzajających psy. Wnioski, z tej obserwacji, gorzkie. Najpierw siedziałem w ogródku przed cukiernią "Olsza". Jak już napisa...
pressmania.pl
16-07-2026 21:43:12