Sebastian M. przekonuje, że do Dubaju wyjechał w interesach, a nie uciekł przed wymiarem sprawiedliwości. Świadek, do którego dotarł oskarżyciel, opowiedział o wyjeździe do Niemiec, z którego M. już nie wrócił. — Pojechaliśmy na targi kawy samochodem...
fakt.pl
23-05-2026 07:17:11