Samochody elektryczne nie sprzedają się tak, jak przewidywali eksperci. Owszem, ich udział w rynku rośnie, ale znacznie wolniej niż zakładali producenci. Dla wielu z nich zbyt wolno, co prowadzi do ograniczania produkcji i zwalniania pracowników. Tak...
W Rosji funkcjonuje nowa marka samochodów - jest nią Solaris. Wcale jednak nie chodzi o autobusy od polskiego producenta, mimo bardzo podobnego logo, które trafia na auta. Mowa o znajomo wyglądających osobówkach.
Rosjanom zaczyna silnie doskwierać chińska dominacja na rosyjskim rynku. Swoje zdanie w tej kwestii wyraził wprost prezes AwtoWAZ-u (właściciela rosyjskiej Łady), który mówi wprost, co sądzi o chińskich markach motoryzacyjnych. Rosyjscy komentatorzy...
Nie każdy kierowca może mieć świadomość, że zalega z obowiązkową opłatą. Nie chodzi jednak o mandaty drogowe - od początku roku przepisy w tej sprawie stały się bardziej restrykcyjne, a kontrolerzy zyskali nowe narzędzia, by szybko wykryć uchybienia...
Wygodny, pojemny i rodzinny, czyli po prostu wszechstronny samochód używany do 50 000 zł. SUV? Niekoniecznie, są bowiem inne samochody, które w tym budżecie oferują znacznie więcej i wcale nie kosztują dużo. Postanowiliśmy stworzyć zestawienie dziesi...
Pierwsze półrocze 2025 r. można zaliczyć do co najmniej dobrych w handlu maszynami, zwłaszcza jeśli sprzedaż porównamy do ostatnich dwóch lat. Wzrosty dotyczą m.in. sprzedaży przyczep rolniczych.
Klienci cieszą się z taniego cukru, bo na paczkę wystarczy już 1,49 zł, ale rolnicy są zrozpaczeni. Na polach słychać o stratach, a nawet walce o przetrwanie. — Więcej muszę włożyć w buraki, niż na nich zarabiam — mówi "Faktowi" Waldemar Gilas znany...
W Korei Północnej służba zdrowia jest oficjalnie bezpłatna. Problem w tym, że brakuje placówek, leków i lekarzy. Jeśli medycy są dostępni, to żądają łapówek. Dlatego rodacy Kim Dzong Una masowo zaopatrują się w medykamenty na targowiskach, często nie...
Czasem kupują samochód za 50 zł, a sprzedają potem za 1200. A klienci to łykają. — Wiele osób kupuje teraz trupy, nawet ich nie trzeba specjalnie bajerować. Biorą wrak i mają nadzieję, że jakoś to będzie — mówi Piotrek, pracownik komisu.