Więzienie to miejsce, w którym nie ma Tindera, przypadkowych spojrzeń przy barze ani flirtów. Nie ma muśnięć dłoni ani selfie z prowokującymi spojrzeniami. Zamiast tego są kraty, kamery, strażnicy, regulamin i cenzura. Przestrzeń, która pozornie nie sprzyja uczuciom, nie jest jednak na tyle hermetyc...
Udawali zrozpaczonych tajemniczym zaginięciem swojego małego synka. Śledczy odkryli jednak, że żadnego porwania nie było. Rodzice zaginionego niemowlęcia Emmanuela Haro zostali aresztowani w piątek 22 sierpnia za morderstwo siedmiomiesięcznego syna....
Nie pomoże jej zmiana nazwiska czy nowa tożsamość. Gdziekolwiek się znajdzie, podejmie pracę, prędzej czy później zostanie rozpoznana. Katarzyna W. (35 l.) z Sosnowca już na zawsze będzie matką małej Madzi. Zamordowania z zimną krwią własnego dziecka...
Katarzyna W. – matka małej Madzi z Sosnowca – będzie mogła za kilka lat ubiegać się o przedterminowe zwolnienie. Ostatnią dekadę swojego życia spędziła za kratami. Według pracowników Służby Więziennej 35-latka wyczekuje już wolności. Jednak ich zdani...
Ukraińskie drony cieszą się ogromnym zainteresowaniem na świecie, ale ich eksport napotyka na liczne przeszkody. Kijów stawia na rozwój tej technologii, ale priorytetem pozostaje wykorzystanie jej na froncie - donosi "The Washington Post".
Nasz rosyjskojęzyczny portal Vot Tak dotarł do informacji o autorze strony internetowej gromadzącej dane o przestępstwach popełnianych przez Ukraińców w Polsce. Chodzi o Polaka uczestniczącego w dezinformacyjnych kampaniach i prawdopodobnie związaneg...
W USA trwają poszukiwania siedmiomiesięcznego Emmanuela. Jego matka twierdzi, że chłopiec został porwany. Policja ma jednak wątpliwości co do wersji przedstawionej przez kobietę.
Madzia z Sosnowca miała sześć miesięcy, gdy jej życie zostało brutalnie przerwane. Jej matka Katarzyna W. (35 l.), martwe dziecko ukryła w stercie kamieni i śmieci w parku przy ul. Żeromskiego w Sosnowcu. Dziecko zostało owinięte kocykiem przez matkę...
Lata temu o tej historii mówiła cała Polska. Do tragedii doszło w styczniu 2012 roku i wówczas śmierć poniosła mała, 6-miesięczna Madzia. Tak dziś wygląda jej grób.
Zgodnie z przewidywaniami, Berlin nie wysyła do Polski przypadkowych nachodźców, ale specjalnie wyselekcjonowanych, nienadających się do pracy oraz posiadających kryminalną przeszłość. Ludzie ci zaopatrywani są w dokumenty twierdzące, że przybyli tam...