Przez lata pomagała innym, a dzisiaj sama potrzebuje pomocy. Katarzyna Kasprzyk - mieszkanka Jaworzna oraz weterynarz - znalazła się w trudnej sytuacji życiowej. Grozi jej eksmisja z mieszkania i utrata dachu nad głową. W internecie ruszyła zbiórka, która ma rozwiązać jej problemy. Zawaliłam na c...
Zofia przez ponad 40 lat opiekowała się chorymi dziećmi w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Dziś, w Światowy Dzień Pielęgniarki, sama walczy o życie. U kobiety zdiagnozowano glejaka IV stopnia, a jej córka z mózgowym porażeniem dziecięcym robi wsz...
Przez lata ratowała życie w czasie głodu, a dziś trafia do modnych napojów i deserów. Co kryje w sobie tapioka i dlaczego jej historia w Wietnamie wciąż tak porusza?
Zawsze uśmiechnięta, pełna energii, chętnie pomagająca innym – Kamila Sidor-Strzelczyk teraz sama potrzebuje pomocy. Kilka dni temu usłyszała diagnozę brzmiącą jak wyrok: SLA – stwardnienie zanikowe boczne.
Koniec śledztwa w sprawie tragicznego pożaru w Myjomicach pod Kępnem (woj. wielkopolskie). Zginęli tam niepełnosprawny chłopiec i jego mama, która próbowała ratować syna. Prokuratura uznała, że było to nieszczęśliwe zdarzenie, w którym nikt nie zawin...
Akcja mediacyjna w Ukrainie byłaby pozbawiona szans powodzenia i całkowicie zbędna. Na froncie Rosji idzie coraz gorzej, a Ukraina przejmuje inicjatywę. Pokój narzucony siłą, będący niegdyś w Europie tabu, nagle stał się realną alternatywą.
Dla znajomych po prostu Agnieszka. Koleżanka z Radomskiego Chóru Filharmonicznego, mama trójki dzieci, ukochana żona, wspaniała, kochana osoba. Nigdy nikomu nie odmawiała pomocy. Taka jest Agnieszka, która teraz bardzo potrzebuje naszego wsparcia.
Pani Agnieszka, która jest żołnierzem Marynarki Wojennej, toczy teraz najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Najpierw walczyła o życie swojej córeczki, która urodziła się przedwcześnie w 29. tygodniu ciąży, potem sama usłyszała druzgoczącą diagnozę: ost...
Ile czasu potrzeba, by zdrowe, radosne dziecko stało się niepełnosprawne na całe życie? W przypadku Nikoli z Lublina wystarczyły dwa dni. Dwa dni, w czasie których wirus opryszczki – zwykle bagatelizowany jako „zimno na ustach” – przedostał się do mó...