Nad ranem w niedzielę w kilku miastach Zatoki Perskiej rozległy się potężne eksplozje. Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrza po wymianie ataków między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.
W niedzielę rano słychać było eksplozje w Dubaju, Dosze i Manamie - przekazała agencja AFP. Wybuchy mają być efektem działań odwetowych Iranu. W niektórych częściach Izraela zawyły syreny, ostrzegając przed kolejnym atakiem ze strony Iranu.
Izrael przeprowadził kolejne uderzenia powietrzne na cele w Teheranie i rozszerzył kampanię prowadzoną przeciwko Iranowi i jego sojusznikom na Liban, atakując cele związane z Hezbollahem w Bejrucie.
Po spokojnym lecie w Sztokholmie doszło do gwałtownego wzrostu przemocy. W ostatnim tygodniu sierpnia miastem wstrząsnęły strzelaniny i eksplozje, w których zginęło kilka osób. Opozycja domaga się od rządu i policji wyjaśnień oraz skuteczniejszych dz...
We wtorkowe popołudnie w Dosze, stolicy i największym mieście Kataru, doszło do kilku eksplozji. Z informacji serwisu Axios wynika, że w sprawę zamieszany jest Izrael.