Koniec karmienia był jak cios. Zostały wspomnienia: jego mała główka i spojrzenie spod rzęs
Cztery lata karmienia piersią mojego synka to był czas, którego nie zamieniłabym na nic innego. Czas bliskości, bezpieczeństwa, rytuałów, które były tylko nasze.
Komentarze