Wiosną żółty pył potrafi pojawić się na samochodach, parapetach i szybach niemal z dnia na dzień. Najczęściej nie ma związku z toksycznym zanieczyszczeniem, tylko z intensywnym pyleniem roślin — ale dla części osób może oznaczać większe ryzyko podrażnienia nosa i oczu.
Na samochodach w Polsce może pojawić się żółty osad znad Sahary. Ten drobny piasek potrafi nie tylko zabrudzić auto, ale także uszkodzić lakier. Kierowcy powinni wiedzieć, jak bezpiecznie usunąć pył z Sahary z samochodu.
Wiosną i na początku lata na samochodach, parapetach i balkonach często pojawia się żółty osad. To zwykle nie kurz ani pył budowlany, ale pyłek roślinny, najczęściej z drzew iglastych, zwłaszcza sosen. W czasie suchej i wietrznej pogody pyłek łatwo u...
O kłopotach w firmie Eko-Okna mówi się od dawna. Spotkanie zarządu z przedstawicielami związków odrobinę uspokoiło nastroje, choć wciąż wiele kwestii nie zostało jednoznacznie rozstrzygniętych. W przypadku niektórych będzie interweniowała Państwa Ins...
W nocy z wtorku na środę (19/20 sierpnia) w Osinach koło Łukowa na Lubelszczyźnie doszło do zdarzenia rodem z thrillera: niezidentyfikowany obiekt spadł na pole kukurydzy i eksplodował. Huk obudził mieszkańców, w kilku domach wypadły szyby, a co najm...
Siepacze Putina nie przestają w atakach na Ukrainę, a wczorajszej nocy ich agresję odczuliśmy w Polsce. Mieszkańców wsi Osiny (woj. lubelskie) obudził w nocy głośny wybuch, którego fala uderzeniowa wybiła szyby w oknach domów. Okazało się, że na polu...
Zima to wieczna walka z kondensacją: mokre okna, ryzyko pleśni i grzyba, a do tego tradycyjne grzejniki zajmujące cenne miejsce. Poznaj i-defog - inteligentne, automatyczne rozwiązanie, które eliminuje wilgoć, zanim ta się pojawi. System monitoruje w...
W wielu mieszkaniach właśnie o tej porze roku na szybach pojawiają się krople, a na parapecie można zaobserwować wilgoć. Nie wolno lekceważyć tego problemu, ponieważ może nieść on za sobą poważniejsze konsekwencje. Chcąc rozwiązać kłopot, możemy wyko...
– W pierwszej placówce w oknach były kraty. Patrzyłem przez nie na ludzi idących ulicą. Czułem się jak za szybą, trochę jak zakładnik. Potem je zdjęli, ale ten widok ze mną został – mówi „Wprost” Piotrek Przybyła, 21-letni wychowanek domu dziecka.