Wygląda jak zabytek, ale jej nadziemna część ma niewiele ponad 30 lat. Kamienicę Pod Złotym Psem przy Rynku 41 odbudowano dopiero w 1994 roku. Jej nazwa ma przypominać o wiernym psie dekarza, który nie przestał czekać na właściciela nawet po jego śmierci. Kamienicę przy Rynku 41 łatwo rozpoznać. Nad...
Nowy Fiat Grande Panda zdobywa coraz większe zainteresowanie na europejskim rynku motoryzacyjnym, ale droga do powstania odpowiedniego modelu, który byłby w stanie odrodzić sprzedaż firmy była długa i wyboista. Olivier François dyrektor generalny Fia...
Zdewastowana pasieka została odbudowana. Przed zniszczeniem liczyła trochę ponad 30 uli, a po zaledwie czterech miesiącach po akcie wandalizmu, pszczelarzom udało się osiągnąć prawie taką samą liczbę. To ogromna radość dla właścicieli, którzy dziękuj...
"Nie mamy pana wagonu i co nam pan zrobi?" — tak zaczyna się wpis w social mediach pana Kamila, który jest rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych i wracał z targów w Poznaniu do Zabrza. Podróż okazała się wielką mordęgą. Czytając opis n...
„Moskale są z natury tak ulegli, że gdy zostaną uwolnieni z niewoli — czy to po śmierci pana, czy z jego łaski — często sami sprzedają się innym. Rzadko dają się nakłonić do pracy dobrym słowem lub prośbą, dlatego, choćby ktoś był najbardziej ludzki...
Przed przypadającą w 2033 roku 2000. rocznicą męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa archidiecezja Monterrey w Meksyku zamierza ustawić Krzyż Miłosierdzia, wysoki na 170 metrów. Ma on stanąć na Cerro de la Loma Larga – wysokim na 740 metró...
Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego, zabrał głos po śmierci posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki. - Poznałem pana posła w Sejmie. Większy kontakt mieliśmy, jak już byłem szefem kancelarii, bo uczestniczył w pracach dotyczący...
Pies Beník przez długi czas żył w skrajnych warunkach. Choć zwierzę mieszkało z opiekunami, było przetrzymywane w izolacji, bez dostępu do wody, jedzenia czy podstawowych warunków bytowych i strasznie cierpiało. Pomoc wezwali zaniepokojeni sąsiedzi....
Wszystko zaczyna się od pewnego specyficznego rodzaju ciszy – takiej, która w Polsce A, B i C potrafi dzwonić w uszach, zwłaszcza gdy wyjedzie się wystarczająco daleko od miast, by zapomnieć o szumie lodówek i powiadomieniach w telefonach.
Chciał tylko wymienić walutę na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. Nie spodziewał się jednak, że na jego drodze pojawi się funkcjonariusz Straży Granicznej z psem służbowym. Zwierzę błyskawicznie wyczuło narkotyki.