Sanatorium od zaraz i za darmo – to marzenie niejednego seniora, który podupadł na zdrowiu. Na wyjazd finansowany przez NFZ trzeba jednak długo czekać, a do pobytu często także dopłacać. Istnieją jednak rozwiązania, dzięki którym można uniknąć obu tych problemów.
W niektórych miejscach czas oczekiwania na sanatorium z NFZ wynosi nawet rok. Istnieje jednak sposób, dzięki któremu decyzję o wyjeździe można otrzymać w ciągu zaledwie kilku dni. I wcale nie trzeba mieć żadnych specjalnych uprawnień.
Żeby dostać sanatorium z NFZ trzeba czekać nawet rok. Jednak, w niektórych przypadkach, wyjazd można otrzymać w ciągu zaledwie kilku dni. I wcale nie trzeba mieć żadnych specjalnych uprawnień.
Kolejki do sanatorium na NFZ często są powodem narzekań pacjentów. W niektórych regionach Polski na wyjazd będziemy czekać prawie rok. Okazuje się jednak, że czas oczekiwania nie wszędzie jest taki sam. Warto przy tym pamiętać, że termin pobytu w pla...
Długie kolejki do sanatorium na NFZ nie muszą oznaczać wielomiesięcznego oczekiwania. Istnieje sposób, by znacząco przyspieszyć wyjazd – i to bez omijania przepisów. Chodzi o tzw. zwroty, czyli wolne miejsca po pacjentach, którzy zrezygnowali z lecze...
Seniorzy w całej Polsce odkryli sposób, by szybciej wyjechać na leczenie uzdrowiskowe. Niektórym udaje się to nawet w dwa tygodnie. Wystarczy polować na tzw. zwroty. Kto może skorzystać z turnusu last minute? Wyjaśniamy, jak to działa.
Tradycyjne oczekiwanie na wyjazd do państwowego kurortu medycznego potrafi wystawić na próbę cierpliwość nawet najbardziej zdeterminowanych pacjentów. Systematyczne starzenie się społeczeństwa sprawia, że popyt na usługi uzdrowiskowe finansowane z fu...
Prywatne wyjazdy do sanatoriów stają się coraz popularniejszą alternatywą dla turnusów finansowanych przez NFZ. Choć wiążą się z odpłatnością, przyciągają osoby ceniące wygodę, elastyczność i brak wielomiesięcznego oczekiwania.
Część emerytów może czekać na rehabilitację leczniczą finansowaną z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nawet ponad 20 lat. Powód: ustawowe limity miejsc. Sam KRUS przyznaje, że zainteresowanie znacznie przewyższa dostępne możliwości i odsyła p...