Na brzegu Wisły odnaleziono szczątki. Odkrycia dokonano na brzegu Wisły, na wysokości Kępy Tarchomińskiej – części osiedla w dzielnicy Białołęka (Warszawa).
Od ponad roku trwają poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego z Ożarowa Mazowieckiego. W akcję zaangażowany jest m.in. ojciec chłopca, który właśnie dokonał makabrycznego odkrycia. Na miejscu natychmiast pojawiła się policja.
Ojciec Krzysztofa Dymińskiego znalazł ludzkie szczątki na brzegu Wisły - poinformowała PAP. Mężczyzna niestrudzenie szuka swojego syna, który zaginął w ubiegłym roku.
Australijska policja prowadzi poszukiwania 12-latki, która została porwana przez krokodyla. Po dwóch dniach od zgłoszenia zaginięcia dziewczynki w pobliżu miejsca ataku ujawniono ludzkie szczątki.
Do tragedii doszło w sobotę 6 lipca wieczorem na Jeziorze Białym w Okunince (woj. lubelskie). Przypadkowy turysta natrafił na dryfujące ciało młodego mężczyzny. Policja wkrótce ustaliła jego tożsamość. 16-latek utonął w jeziorze.
Krzysztof Dymiński zaginął już ponad rok temu. Od tego czasu jego rodzina nie ustaje w poszukiwaniach. Ojciec zaginionego właśnie opublikował w sieci ważny apel. “Proszę, zamówcie plakaty” - zwraca się do Daniel Dymiński.
Od ponad roku trwają poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego z Ożarowa Mazowieckiego. W akcję zaangażowany jest m.in. ojciec chłopca, który właśnie opublikował w sieci ważny apel.
16-letni Krzysztof Dymiński zaginął w maju 2023 roku. Teraz znów głos zabrała jego matka, pani Agnieszka. W mediach społecznościowych dodała nowy wpis ws. syna. "Może to odsłuchasz, przypomnisz sobie nasz dom i wrócisz. Możesz wrócić bez słowa, jakby...
Jak długo będziemy żyć w niepewności, niewiedzy i tym okrutnym zawieszeniu gdy nie można czegoś zakończyć i czegoś zacząć - napisała matka Krzysztofa Dymińskiego. Od zaginięcia 16-latka minął ponad rok. Pani Agnieszka w swoim apelu zwróciła się bezpo...
Minął ponad rok od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. Kolejne tropy są weryfikowane, jednak nastolatek wciąż nie został odnaleziony. Jego rodzice wierzą, że któregoś dnia 17-latek powróci do domu. Jego matka wystosowała przejmujący apel.
Nastolatek zaginął ponad rok temu i wciąż nie wiadomo, co dokładnie mogło się z nim stać. Rodzice Krzysztofa Dymińskiego mają jednak pewną teorię. Świadczyć ma o tym jeden przedmiot, który zabrał ze sobą z domu.