5,3 mld zł według projektu ustawy budżetowej na 2025 r. będą kosztowały przyszłoroczne, 5-procentowe podwyżki w sferze budżetowej. Związkowcy z trzech największych central związkowych: NSZZ „Solidarność”, OPZZ oraz Forum Związków Zawodowych zapowiadają, że będą walczyć o minimum trzy razy więcej.
Minister finansów przedstawił założenia ustawy budżetowej na 2025 rok, które objęły 5-procentowy wzrost wynagrodzeń w sektorze publicznym. Związki zawodowe - OPZZ i Związkowa Alternatywa - krytykują te plany i domagają się znacznie wyższych podwyżek.
"Ostrzegamy pracodawcę, że dalsze stosowanie metod represyjnych wobec pracowników i związków zawodowych może doprowadzić do eskalacji niezadowolenia i dalszych protestów" - przekazała pocztowa "Solidarność". Związkowcy w środę ogłosili, że będą "dzia...
Podwyżki dla budżetówki, w tym podwyżki dla mundurówki, to niezwykle gorąca kwestia, która już od dawna wywołuje liczne spory oraz kontrowersje. I chociaż w 2024 r. pensje niektórych grup zawodowych wzrosły aż o 30 proc., rozmowy na temat podwyżek w...
Już w najbliższą środę rząd zajmie się projektem budżetu na przyszły rok. Andrzej Domański, obecny minister finansów przygotował plan wydatków na 2025 r. Wiadomo już, kto dokładnie będzie mógł liczyć na podwyżki i ile one wyniosą. Wiele osób będzie m...
Środowa decyzja rządu mocno zbulwersowała nauczycielskie związki zawodowe. Wzrost kwoty bazowej o zaledwie 5 proc. to dużo poniżej oczekiwań. Miało być 10 proc., jak chciała Barbara Nowacka, 15 proc., czy nawet 20 - jak chcieli związkowcy. Wyszło jak...
Posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego nie przyniosło oczekiwanej przez stronę społeczną zmiany w zakresie planowanego wzrostu wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej na 2025 r. Związkowcy nie kryją oburzenia.
Po raz pierwszy od 70 lat w składzie Komisji Europejskiej nie będzie komisarza odpowiedzialnego za pracę i sprawy społeczne. Związki zawodowe nie kryją niezadowolenia.
To nie Rosjanie odpowiadają za większość zniszczeń infrastruktury Kijowa, a ukraińscy deweloperzy – podkreślają mieszkańcy tego miasta, określając obecną sytuację jako "okupację". Mocne oskarżenia kierują przy tym pod adresem mera Witalija Kliczki.