24 września 2025 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok 25 lat pozbawienia wolności dla Daniela M. za zabójstwo 16-letniej Oliwii oraz usiłowanie zabójstwa pięciu osób w domu dziecka w Tomisławicach (Łódzkie). O warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 20 latach odsiadki. Co wiadomo...
Czasami najgorsze dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami, bez świadków. W jednym z mieszkań na Pomorzu przez wiele miesięcy dochodziło do przemocy, która niemal zakończyła się tragedią.
Dramat w Wałbrzychu. 4-letnie dziecko wypadło z okna domu dziecka przy ul. Asnyka. — informuje portal Wrocław Nasze Miasto. Maluch trafił do szpitala. Na miejscu zdarzenia wciąż pracują służby. Według wstępnych ustaleń doszło do "splotu nieszczęśliwy...
Dramatyczne chwile w Wałbrzychu wstrząsnęły społecznością lokalną, 4-letnie dziecko wypadło z okna domu dziecka. Choć wstępne ustalenia policji wskazują na nieszczęśliwy wypadek, całe zdarzenie rodzi wiele pytań i wzbudza emocje.
Mówi się, że to najbardziej osamotniony dom na świecie. Nic dziwnego. Niewielka budowla wręcz wbita w ścianę, której drzwi prowadzą w niemalże 2800-metrową przepaść, robi ogromne wrażenie. Już samo dotarcie do niej jest wyjątkowo niebezpieczne.
Potrzebna rodzina dla rocznego Stasia. Łódzki interwencyjny ośrodek preadopcyjny "Tuli Luli" Fundacji Gajusz apeluje o pomoc. Zdrowy chłopiec został opuszczony zaraz po porodzie.
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu odmówił przyjęcia 12-letniej dziewczynki z Limanowej, która po ciężkim zatruciu czadem była w krytycznym stanie. Karetka przez cztery dni musiała wozić ją w śnieżycach do innej krakowskiej lecznic...
Toruniankę obudził ostry dźwięk. — Ktoś zadzwonił do drzwi, usłyszałam szepty — opowiada "Faktowi". — Przed laty takie nocne wizyty oznaczały telegram i wieści o czyjeś śmierci, ale teraz? Bałam się, że to "chwytacze klamek" chcą wparować do mojego m...
Moja przyjaciółka przeżyła osiedlową aferę o tzw. gacie na suszarce. Na miłość boską, jakim palantem trzeba być, żeby robić komuś awanturę o to, że suszy pranie na balkonie? Mało tego, jak wścibskim trzeba być, żeby przyglądać się czyjejś suszarce z...
— Wieczorami siedzieliśmy jak dwa cienie. Ja z książką, on w telefonie. Po czterech dniach zaczęłam liczyć, ile jeszcze zostało do wyjazdu. Po pięciu zaczęłam rozumieć, dlaczego tak często wysyłałam go do kolegów "na piwo" — bo bez niego byłam spokoj...