Ania miała już półtora roku. Każdy wieczór miał w sobie pewną rutynę, a było to tak zwane wygaszanie dnia. Staraliśmy się powoli wyciszać dom, wygaszać światła, uspokajać całą atmosferę i robić wszystko, żeby przygotowywać Anię do snu. Spowolnienie j...
kultura.onet.pl
04-09-2026 21:00:28