Oznaki osłabienia są widoczne po obu stronach i proces ten będzie tylko narastać. Przypuszczalnie w tym roku zarysuje się już wyraźny zwycięzca, choć pewnie wojna będzie trwała dalej w 2027 r.
Gen. Alexus G. Grynkewich to naczelny dowódca sił USA w Europie, a zarazem naczelny dowódca połączonych sił NATO. Takie osoby nie rzucają słów na wiatr.
O tym, jak mogą wyglądać rzeczywiste działania bojowe potencjalnego agresora, sporo mówią nam scenariusze jego ćwiczeń wojskowych. Dlatego zawsze warto je dokładnie obserwować.
Jak się okazuje, Donald Trump na czas rozmów z Władimirem Putinem wstrzymał możliwość atakowania obiektów w Rosji amerykańskim uzbrojeniem. Teraz na to zezwolił. Ale czy to coś zmieni?
Do największych starć w powietrzu na tej wojnie doszło w 2022 r., kiedy Rosjanie próbowali spenetrować ukraińską przestrzeń. Później było ich dużo, dużo mniej, choć wiedza na ten temat jest niewielka.
Jeśli Rosja zdecydowałaby się na przejście do kolejnego etapu konfliktu z Polską, oznaczałoby to, że mamy najpewniej maksymalnie pięć lat do zbrojnej agresji na nasz kraj. Czy są już oznaki świadczące o przejściu z etapu pierwszego do drugiego?