Środowego poranka rynki walutowe znajdowały się w stanie wyczekiwania na publikacje istotnych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych oraz weekendowe sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Złoty utrzymywał mocną pozycję, a kurs euro próbował schodzić poniżej poziomu 4,30 zł. Wyraź...
Nagranie z siłowego zatrzymania młodego motorowerzysty przez policję wywołało ożywioną dyskusję nie tylko w Finlandii. Funkcjonariusz w nieoznakowanym radiowozie zepchnął 15-latka z drogi do rowu. Służby tłumaczą okoliczności interwencji, a wobec zac...
Na krajowym podwórku zapewne czeka nas kolejna obniżka stóp procentowych w NBP, publikacja nowej projekcji inflacyjnej oraz obniżka perspektyw polskiego ratingu.
Wtorkowy poranek rozpoczęliśmy z euro po mniej niż 4,23 zł. W trakcie dnia możemy zatem doświadczyć kolejnego ataku na dolne ograniczenie tegorocznego trendu bocznego.
Kurs euro utrzymał się blisko dolnego ograniczenia tegorocznego trendu bocznego. Analitycy nie spodziewają się jednak istotnych ruchów aż do końca miesiąca.
Kurs euro znalazł się najwyżej od kwietnia, a dolar był najdroższy od sierpnia. Środowy poranek stoi pod znakiem odrabiania strat. Utraconego terenu raczej nie uda się szybko odzyskać, dopóki trwa wojna na Bliskim Wschodzie.
Środowy poranek przynosi umocnienie złotego i spadek kursu euro poniżej 4,25 zł. Lokalnym czynnikiem będzie popołudniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej.