Ostatnio do redakcji zwróciła się jedna z Czytelniczek. Jak pisze, komunikacja miejska w Olsztynie pozostawia wiele do życzenia - przyjazdy i odjazdy autobusów nie pokrywają się z rozkładem dostępnym na stronie ZDZiT, a na czerwonych światłach czeka się nierzadko kilka minut.
Trwa czas, kiedy cmentarze w całej Polsce rozświetlają się tysiącami zniczy, a ludzie w ciszy i zadumie odwiedzają groby swoich bliskich. To czas pamięci, refleksji i wdzięczności. Niestety, jak wynika… Artykuł „Pomsta do nieba” – List czytelniczki...
Melania Trump – w imieniu najmłodszych ofiar wojny w Ukrainie – zwróciła się do rosyjskiego przywódcy: Drogi Prezydencie Putin. Wszystkie dzieci noszą w sercu te same ciche marzenia, niezależnie od tego, czy przypadkowo...
Gubernator J.B Pritzker wraz z 16 gubernatorami stanów zarządzanych przez Demokratów podpisali w czwartek list, w którym domagają się uwolnienia miliardów dolarów federalnych dotacji na edukację. Pieniadze wstrzymała administracja prezydenta Donalda...
Zanim poznałam mojego męża, nigdy nie byłam na wakacjach pod namiotem. On zanim mnie poznał, wyjeżdżał pod namiot regularnie — z rodzicami, z kolegami, na weekendy albo nawet na kilkutygodniowe wyprawy, nad polskie morze i za granicę. Jak wyjazd, to...
Moja przyjaciółka przeżyła osiedlową aferę o tzw. gacie na suszarce. Na miłość boską, jakim palantem trzeba być, żeby robić komuś awanturę o to, że suszy pranie na balkonie? Mało tego, jak wścibskim trzeba być, żeby przyglądać się czyjejś suszarce z...
W niedzielę w kościołach parafii diecezji łódzkiej odczytano list kard. Grzegorza Rysia do wiernych. Kapłan apeluje w nim o "nawrócenie języka" w kwestii migrantów i używanie "Jezusowego sposobu wypowiedzi". Zapowiada też powołanie niezależnej komisj...
— Wszystko wyglądało w porządku — uśmiechnięci, sympatyczni, otwarci. Przez pierwsze trzy miesiące płacili regularnie. A potem przestali. Tłumaczenia były różne: choroba, strata pracy, potem konflikt rodzinny. Za każdym razem byłem wyrozumiały. Dawał...
— Wieczorami siedzieliśmy jak dwa cienie. Ja z książką, on w telefonie. Po czterech dniach zaczęłam liczyć, ile jeszcze zostało do wyjazdu. Po pięciu zaczęłam rozumieć, dlaczego tak często wysyłałam go do kolegów "na piwo" — bo bez niego byłam spokoj...