W czasach PRL-u jej zapach unosił się niemal w każdym domu. Dorośli popijali ją przy śniadaniu, a dzieci dostawały swoje małe filiżanki, czując się jak dorośli. Nikt wtedy nie zastanawiał się, jak ten pozornie niewinny napój wpływa na organizm – liczył się smak, ciepło i chwila wspólnego rytuału.
Stare imiona wracają jak bumerang. To dlatego mamy coraz więcej Zoś, Janków i Antosiów. A jednak niektóre z imion popularnych w PRLu i wcześniej pojawia się coraz rzadziej i rzadziej. Trudno stwierdzić, dlaczego tak się dzieje – mimo ładnego brzmieni...
Babcie uwielbiały oleje tłoczone z różnych roślin. To one były zamiennikami oliwy oraz tłuszczów zwierzęcych. Z biegiem czasu o nich zapomnieliśmy. To błąd, bo te oleje nie miały sobie równych.
Na płocie Parku Miejskiego w Pile można już oglądać wystawę fotografii Klubu Fotograficznego Perspektywa, przedstawiająca różne zakątki naszego miasta.
Czy można być miłośnikiem… pił łańcuchowych? Okazuje się, że tak! Andrzej Solak, leśnik z Kłębowca, od lat gromadzi i odnawia niezwykłe egzemplarze tego narzędzia, które towarzyszy mu zawodowo i prywatnie. Jego kolekcja liczy już około 200 pił, a każ...
No i mamy kolejny żużlowy weekend za nami. Najciekawiej było, wedle mojego skromnego opiniowania, na trzech stadionach. Na nich zamierzam Artykuł Żużel. Widziane zza Odry. O śląskiej „Familiadzie”, końcu Lublina i początku Piły (FELIETON) pochodzi z...
Mimo sądowego zakazu, 17-letni pilanin ponownie wsiadł za kierownicę Volkswagena. Policjanci zatrzymali go w centrum miasta, a dzięki trybowi przyspieszonemu kara zapadła już następnego dnia.
Kiedy weekend zaskakuje ciszej niż zwykle, a w kalendarzu brak lokalnych wydarzeń, warto skierować kroki w stronę natury. Okolice Piły kryją wiele malowniczych miejsc, o których istnieniu nie wszyscy wiedzą.
Dzisiaj jest jedną z najdroższych herbat na świecie, więc wiele osób się dziwi, że była dostępna za komuny, kiedy brakowało tak wielu produktów codziennego użytku. To tylko jeden z absurdów PRL-u, niemniej poranne herbatki z pewnością przysłużyły się...