Jeden z żołnierzy Zgrupowania Zadaniowego Podlasie odniósł obrażenia po starciu z agresywną grupą migrantów na granicy polsko-białoruskiej - poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, jego stan jest stabilny.
Przy granicy z Białorusią doszło do incydentu, w wyniku którego ranny został polski żołnierz. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opisało przebieg zdarzenia.
Podczas udaremniania agresywnym migrantom nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy obrażeń doznał żołnierz. Obecnie przebywa w szpitalu, a jego stan jest stabilny.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do incydentu, do którego doszło w pobliżu miejscowości Czeremcha. Jak przekazał szef MON, otrzymał meldunek o stanie zdrowia poszkodowanego polskiego żołnierza.
We wtorek (22 lipca) doszło do incydentu na granicy z Białorusią, który zakończył się oddaniem strzałów z broni gładkolufowej przez żołnierzy - przekazało wojsko. Ranny został jeden z migrantów, obywatel Sudanu. Trafił do szpitala.
Polski żołnierz, który w listopadzie 2024 r. postrzelił przy w pościgu Syryjczyka przy granicy z Białorusią, zasiadł po raz czwarty na ławie oskarżonych. Grozi mu do 3 lat więzienia. Pełnomocnik migranta domaga się od 50 tys. zł nawiązki.
Władysław Kosiniak‑Kamysz spotkał się z żołnierzem, który w 2023 r. przypadkowo postrzelił migranta na granicy polsko‑białoruskiej. Szef MON zapewnił, że oficer ma zapewnioną pomoc prawną.
Żołnierz, obrońca na polsko-białoruskiej granicy, usłyszał zarzuty karne za przypadkowe postrzelenie nielegalnego imigranta, choć dostał niesprawną broń. Po analizie akt, zastępca Prokuratora Generalnego prok. Tomasz Janeczek, wydał służbowe poleceni...