Radosław Sikorski w rozmowie z Magdą Mołek wspomina początki swojej kariery w Wielkiej Brytanii, gdzie miał okazję poznać Margaret Thatcher. Opowiada o tym, jak studia na Oksfordzie otworzyły mu drzwi do świata polityki i mediów, ale także o roli silnych kobiet w swoim życiu. "Żeby mieć dojrzałe i p...
Margaret Thatcher przeszła do historii jako polityk nieugięty – od wojny o Falklandy po tłumienie górniczych strajków. Jej przydomek „Żelazna Dama” zdaje się tłumić wszystko, co ludzkie. Ale czy poza gabinetem urzędująca przez burzliwą dekadę premier...
Koalicja pod wodzą premier Sanae Takaichi odniosła w niedzielę historyczne zwycięstwo w japońskich wyborach parlamentarnych - podała telewizja NHK. Blok konserwatystki zdobył ponad dwie trzecie miejsc w izbie niższej parlamentu. Był to ryzykowny krok...
— Nikt nie pomoże krajowi, który nie ma woli bronić się sam — powiedziała Sanae Takaichi podczas konferencji prasowej w Tokio. Nowa premier Japonii, nazywana…
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu polskich domach rosół nie zawsze powstawał z kury. Prababcie często sięgały po mięso, które dziś budzi mieszane uczucia – gołębia. Ptaki hodowano nie tylko z myślą o listach czy konkursach, ale też jako cenne źr...
Kiedy myślimy o kapuśniaku, przed oczami pojawia się ten na bazie kiszonej kapusty. Chociaż bez wątpienia jest smaczny, to ta słodka odsłona zdecydowanie zasługuje na to, by zrobić dla niej miejsce w codziennym jadłospisie.
Nazwa zupy rumfordzkiej dziś budzi zdziwienie, ale przepis nadal funkcjonuje – i to nie tylko w więzieniach czy placówkach pomocy społecznej, jak to miało miejsce w XIX wieku. Gęsta zupa z kaszą, strączkami i mięsną wkładką często pojawia się w zimow...
Pamiętasz niedzielne obiady u babci? Ich sekret tkwił w zapomnianym dziś mięsie. Gdy znalazłem je w małym sklepie, od razu wiedziałem, co zrobię. Ta zupa pomidorowa to powrót do czasów, gdy jedzenie miało duszę.
Kuchnia naszych babć była popisem zaradności i pomysłowości. Wyczarowanie obiadu z podstawowych produktów było prawdziwą sztuką. Smak tej kartoflanki z dodatkiem pokrzyw do dziś zbiera same komplementy.
Gdy osiemdziesięciu przedstawicieli nowojorskiej finansjery rzuca wszystko, by z dnia na dzień w trybie alarmowym spotkać się na naradzie, to znaczy, że nadzieja na wyrwanie im z rąk kawałka świata jeszcze zupełnie nie umarła.